Stara książka i morze

Kiedyś zaczęłam pisać książkę. Akcja toczyła się głównie w Wiedniu, potem przeniosła na Florydę, żeby zakończyć się w Hawanie, a dokładniej – urwać nagle, w pół zdania. Dzisiaj zastanawiam się, o którym mieście chciałabym pisać, o jakich ludziach, na jaki temat. Nie przychodzi mi na myśl nic bardziej odkrywczego niż skłonność do ucieczki przed zawiązywaniemCzytaj dalej „Stara książka i morze”